Pokazywanie postów oznaczonych etykietą racuchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą racuchy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2011

Racuchy

Brat mi podesłał linka ze sprawdzonym przepisem na racuchy. Przepisywać szczegółów nie będę bo i po co. Udokumentuję zdjęciami, potwierdzam, że się udaje i coś dopowiem.
Nie w celach magicznych przesiewa się mąkę. Dzięki temu zabiegowi napowietrza się ją, spulchnia, czy jakoś tak. W każdym razie dzięki temu efekt końcowy ma szansę być bardziej pulchny i miękki. Tu można użyć tortowej, szymanowskiej, poznańskiej...
W komentarzach u pani z przepisem pojawiały się pytania czy te drożdże z cukrem i mlekiem przed odstawieniem na 15 minut trzeba wymieszać. Otóż nie. Po to robi się zagłębienie żeby sobie  mleko z  drożdżami w nim rozczyniło. Wygląda to jakby się rozpuściły po prostu.


Wygląda to ni mniej ni więcej właśnie tak. I tu też dobra rada: mleko powinno być rzeczywiście ciepłe. W zimnym rozczyn będzie się robił długo a gorące sparzy drożdże i nic się nie rozmnoży. Dobrze żeby same drożdże też sobie choć chwilę odstały w cieple. Po 15-tu minutach wrzucamy co trzeba i mieszamy. Najwygodniej ręką.


Konsystencja powinna wyjść mniej więcej taka jak na załączonym obrazku. Potem przykrywamy miskę (ważne, żeby naczynie było spore bo ciasto mocno urośnie) ściereczką, umieszczamy w ciepłym miejscu i pilnujemy, żeby kot po cieście nie chodził.


Jak widać - chodził.


Tu ciasto z perspektywy śląskiej.
Można je wrzucać na patelnię. Ja zrobiłam wersję z jabłkami pokrojonymi w plastry przez co racuchy wyszły lekko nieregularne w kształcie. Następnym razem wrzuciłabym na koniec jednak starte jabłka. Racuchy na patelni zachowują się naprawdę przyzwoicie. Nic nie przywiera, nie nasącza się przesadnie tłuszczem a ciasto jeszcze trochę rośnie. Nie trzeba się zrażać, że nie chce się odklejać od łyżki/rąk. Takie musi być i już.


Na talerzu całość można posypać cukrem pudrem i podawać z czym kto ma ochotę.


Specjaliści twierdzą, że wspaniale sprawdzają się tu danonki z kawałkami banana. Tym razem wykorzystałam dżem z czarnej porzeczki i krem balsamico z malinami (thx lidl).



I pozamiatane. Polecam.